DJ-ImageSlider

  • super-foto-164.jpg
  • super-foto-64.jpg
  • super-foto-1741.jpg
  • nowe-10.jpg
  • nowe-14.jpg
  • super-foto-25.jpg
  • nowe-3.jpg
  • super-foto-197.jpg
  • nowe-28.jpg
  • nowe-25.jpg
  • super-foto-38.jpg
  • super-foto-146.jpg
  • super-foto-133.jpg
  • super-foto-170.jpg
  • super-foto-144.jpg
  • super-foto-173.jpg
  • super-foto-191.jpg
  • super-foto-178.jpg
  • super-foto-55.jpg
  • super-foto-152.jpg
  • super-foto-371.jpg
  • super-foto-81.jpg
  • nowe-43.jpg
  • super-foto-202.jpg
  • super-foto-97.jpg
  • super-foto-6.jpg
  • super-foto-151.jpg
  • super-foto-331.jpg
  • super-foto-69.jpg
  • super-foto-201.jpg
  • super-foto-174.jpg
  • super-foto-5.jpg
  • super-foto-79-a.jpg
  • super-foto-169.jpg
  • super-foto-1721.jpg
  • super-foto-64-a.jpg
  • super-foto-1701.jpg
  • super-foto-111.jpg
  • super-foto-204.jpg
  • super-foto-1691.jpg
  • super-foto-81-a.jpg
  • super-foto-99.jpg
  • super-foto-37.jpg
  • super-foto-32.jpg
  • super-foto-63.jpg
  • nowe-22.jpg
  • nowe-27.jpg
  • super-foto-175.jpg
  • super-foto-49.jpg
  • super-foto-89.jpg

Warto poczytać

Flenley John - Tajemnice Wyspy Wielkanocnej, Warszawa : "Amber", 2003
Herman-Iżycki Jacek - Rapa Nui: posągi z Wyspy Wielkanocnej, Warszawa : "Gondwana", 2004.
Heyerdahl Thor - Aku-aku: tajemnica Wyspy Wielkanocnej, Warszawa : "Muza", 1995
Machowski Jacek - Wyspa Wielkanocna, Warszawa : Wiedza Powszechna, 1969
Szałek Benon Zbigniew - Korzenie Wyspy Wielkanocnej, Szczecin : Wydaw. Naukowe US, 1995
Vanderbes Jennifer - Wyspa Wielkanocna, Warszawa : "Muza", 2004.

Wstęp

ImageWyspa Wielkanocna - Rapa Nui - Isla de Pascua - prowincja Chile leżąca pomiędzy zachodnim wybrzeżem Ameryki Południowej a wyspą Pitcairn. Położenie wyspy: szerokość geograficzna 28 stopni 10 minut południe oraz 109 stopni 30 minut zachód. Wyspa oddalona jest od Santiago 3790 km na wschód, natomiast od wyspy Pitcairn 1600 km na zachód, a znajdują się jedynie dwa osiedla ludzkie: Hanga Roa (zachodnie wybrzeże) oraz Mataveri. Językiem urzędowym jest hiszpański, ale większość mieszkańców posługuje się językiem rapanui pochodzenia polinezyjskiego.

Powierzchnia wyspy - 166 km2, liczba mieszkańców ok. 3770 osób. Dwie trzecie stanowią rapanui, mieszkający tu od wielu pokoleń, Chilijczycy i nieweileu Europejczyków. Wśród etnicznych mieszkańców wyspy podzielono niedawno 5 hektarowe parcele ziemi (280 działek) nawiązując do historycznej własności ziemi na wyspie.

ImageWyspa ma kształt trójkąta, którego dłuższe, południowe ramię mierzy 22 km długości, natomiast w najszerszym miejscu wyspa ma 11 km. W każdym rogu znajduje się wygasły wulkan. Najwyższy to Maunga Terevaka o wysokości 506 m n.p.m. (krater Rano Aroi). Wg geologów wyspa została utworzona około 5 milionów lat temu. To właśnie historia stopniowego powstawania, a następnie erozji szeregu niewielkich stożków wulkanicznych sprawiła, że na bazaltowej powierzchni wyspy wśród 80 niewysokich wierzchołków wygasłych wulkanów liczne są podziemne korytarze i jaskinie. Niewiele jest natomiast przybrzeżnych płycizn z piaszczystymi plażami.

Na wyspie panuje klimat subtropikalny oceaniczny z silnymi wiatrami południowo-wschodnimi i wschodnimi wiejącymi przez większą część roku. W lipcu i sierpniu, podczas miejscowej zimy niskie temperatury (ok. 18 stopni), połączone z dużą wilgotnością i zimnym wiatrem sprawiają, że względna temperatura jest bardzo niska. W styczniu, podczas miejscowego lata, średnia temperatura dochodzi do 25 stopni.

W1935 roku Wyspa Wielkanocna została ustanowiona parkiem narodowym i jednocześnie narodowym pomnikiem historii w celu zachowania słynnych pomników - olbrzymich postaci. W 1996 roku została wpisana została na listę Światowego Dziedzictwa Kultury.

W 1970 roku linie lotnicze Lan Chile uruchomiły pierwsze regularne połączenia wyspy ze światem. Obecnie niemal wszyscy mieszkańcy żyją z turystyki: prowadzą hotele, rzeźbią moai, wyrabiają pamiątki z piór i muszli. Nieliczni wypasają owce i bydło, łowią ryby, uprawiają warzywa. Każdy produkt cywilizowanego świata trafia na Wyspę drogą lotniczą. Dlatego na Rapa Nui jest drogo, a nawet bardzo drogo. Od 1986 r. Wyspa Wielkanocna jest bazą ratowniczą dla amerykańskich wahadłowców kosmicznych.


ImageJednym z najważniejszych świat, po Wielkanocy oczywiście, jest Tapati Rapanui czyli Tydzień Rapanui, który zwykle przypada na koniec stycznia lub początek lutego. Jest to święto całej wyspy, podczas którego odbywają się zawody sportowe, imprezy kulturalne i inne. To największe wydarzenie na wyspie. Przez dwa tygodnie króluje muzyka, taniec, śpiewy. Kto nie musi - nie pracuje. Odbywają się zawody - niektóre z wielowiekową tradycją. Na przykład haka pei, czyli zjeżdżanie na pniu bananowca ze stromego wzgórza. Albo coś na wzór triatlonu: najpierw pływanie, potem zawodnicy ścigają się trzcinowymi łodziami na jeziorze w jednym z wulkanów, a na koniec czeka ich bieg dookoła krateru, ale żeby nie było za łatwo - biegną boso, z drągiem na ramionach, z którego zwisają kiście bananów. Podczas konkurencji obowiązują tradycyjne stroje - całość ubioru stanowi przepaska na biodrach, a ciało pokrywa się kolorowymi barwnikami.

Historia

ImageW zamierzchłych czasach wyspa nosiła nazwę Te Pito o te Henua - co oznacza Pępek Świata. Nastepnie tubylcy przemianowali ją na Rapa Nui - Wielka, Błyszcząca Wyspa. Tak było do czasu, kiedy 6 kwietnia 1722 r. przybił do jej brzegów holenderski statek. Marynarze stanęli na lądzie nazajutrz po Wielkanocy i Jacob Roggeveen nadał temu skrawkowi ziemi nazwę Wyspa Wielkanocna. Jak to wielokrotnie bywało w historii Ameryki Łacińskiej nazwy miejsc zmieniały się w zależności od kolonizatorów. W 50 lat po lądowaniu Holendrów na wyspie zjawili się Portugalczycy dowodzeni przez Don Felipe Gonzales de Haedo i wyspę nazwano San Carlos. Ta nazwa jednak nie pozostała na długo. W 1888 roku San Carlos zaanektowało Chile i przywróciło jej nazwę nadaną przez Holendrów - w języku hiszpańskim - Isla de Pascua.

Uważa się, że miejscowa ludność przybyła tu około roku 400 n.e, prawdopodobnie ze wschodniej Polinezji. Archeologowie przychylają się do VIII-IX wieku, jako początku osadnictwa na wyspie. Prawdopodobnie jednak dużo wcześniej rozpoczęły się wyprawy ludności Melanezji, którzy łodziami wyruszali na inne wyspy Pacyfiku prowadząc handel obsydianem i kolonizacje niezamieszkanych wysp na całym akwenie, od Polinezji, aż po Nową Zelandię i właśnie Wyspę Wielkanocną. Spowodowało to sytuację, w której na najbardziej odległych wyspach i terytoriach znajdziemy podobne zwyczaje i zbliżony język powstałe na bazie polinezyjskiego.

ImageStare legendy mówią, iż wyspa została niegdyś zasiedlona przez przybywających z centralnych archipelagów Polinezji żeglarzy pod wodzą Hotu Matua. Ten fakt potwierdzają badania archeologiczne, prowadzone na uwiecznionej w tych legendach plaży Anakena. Miało to nastąpić na początku naszego tysiąclecia i było zgodne z cyklem rozprzestrzeniania się Polinezyjczyków na kolejne wyspy Oceanii. Za potomków tych żeglarzy uważają się współcześni wyspiarze. Dalsze badania wykazały jednak, że wyspa była zamieszkała o wiele stuleci wcześniej. Kim zatem mogli być ci pierwotni mieszkańcy? Istnieją przekazy, które wskazywałyby na to, że na wyspę przybyła wcześniej nieznana rasa ludzi.

Byli to "długousi", którzy mieli w charakterystyczny sposób przekłute uszy i zawieszone na nich przedmioty. Ich ciężar powodował naturalne wydłużanie się małżowiny usznej. To nieznane plemię było prawdopodobnie budowniczymi kamiennych posągów. Kres ich panowaniu na wyspie położyła druga fala osiedleńców, która pod wodzą króla Hotu Matua przybyła z Polinezji. Te dwa plemiona nie potrafiły współistnieć pokojowo na wyspie.


 

Konflikty wybuchały bardzo często, aż wreszcie jeden z nich przerodził się w decydujące stracie. Zwyciężyli przybysze z Polinezji, a ród "Długouchych" został wycięty w pień. Wydarzenia te miały miejsce w XVII wieku. Po tej kulturze pozostały również zapisane drewniane tabliczki, jednak dziś nikt już nie potrafi odczytać historii wyrytych przez "Długouchych".Image

ImagePrzybywszy na wyspę, zwanej przez nich prawdopodobnie Te-Pito-te-Henua, czyli "kraniec ziemi", Polinezyjczycy zasadzili nasiona bananowca, roślinę taro a także bataty; te ostatnie spowodowały spekulacje na temat faktycznego pochodzenia pierwotnych mieszkańców (brak bowiem materiału historycznego): materiał botaniczny wskazuje bowiem na pochodzenie z kontynentu południowo-amerykańskiego. Według niektórych badaczy, z których najsławniejszy to Thor Heyerdahl, jedno z preinkaskich plemion, wykorzystując prąd wywołany przez El Nińo, dopłynęło do wyspy. Aby to udowodnić sam Heyerdahl dopłynął na słynnej tratwie Kon-Tiki z Peru do jednej z polinezyjskich wysp. Dodatkowym, oprócz biologicznego argumentu, faktem popierającym tę tezę miało być podobieństwo niektórych rozwiązań architektonicznych na Wyspie do architektury Inków. Dotyczyło to przede wszystkim sposobu, w jaki ówcześni mieszkańcy łączyli bloki kamienne budowli bez użycia cementu.

Od roku 1000 ludność Rapa Nui stale rosła i około roku 1550 osiągnęła, według niektórych badaczy, liczbę 9 tys. Do 1600 roku datuje się pełny rozkwit wyspy. Pomiędzy 1600 a 1722 rokiem wiele czynników, m.in.: wylesienie, erozje gleb i inne, spowodowało braki w produkcji żywności, które doprowadziły do katastrofy - wymarcia całej populacji wyspy. Powszechnie uważa się ze ambicja wykonania olbrzymich figur, z których dziś znana jest wyspa, przyśpieszyła upadek tej kultury.

ImageW 1722 holenderski kapitan Jacob Roggeveen dopłynął jako pierwszy Europejczyk na Wyspę Wielkanocną. Jego późniejsze opisy rozsławiły wyspę na cały świat. Hiszpańska wyprawa z Peru w roku 1770 poczyniła również obserwacje na wyspie. Ludzie byli przyjaźni i ziemia dobrze uprawiana, lecz już w cztery lata później, gdy kapitan Cook przybył na wyspę, ujrzał zupełnie inny obrazek. Pola leżały odłogiem, lasy wycięto, a słynne posągi w większości poprzewracano.


 

Z pierwotnej liczby kilku tysięcy mieszkańców żyło zaledwie 1000. Wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy mogło być tylko przeludnienie niewielkiej wyspy: z jednej strony, niedostatek pożywienia z powodu postępującej erozji, z drugiej - brak możliwości jej opuszczenia ze względu na niedostatek drewna do budowy czółen. W efekcie doszło do długoletnich, wyniszczających bratobójczych wojen. Dwa rywalizujące ze sobą szczepy tzw. "Długouchych" i "Krótkouchych" posuwały się nawet do kanibalizmu. Aby pozbawić przeciwników ochrony ze strony przodków i mocy magicznej ("mana") - przewracano nagrobne posągi. Tak oto stały się one symbolem upadku wyspy.

 

W XIX wieku rozpoczął się proces kolonizacji. Związana z nim hodowla owiec, plantacje eukaliptusa i innych drzew sprowadzonych z Australii, spowodowały spustoszenia wśród resztek miejscowej flory. Dwie trzecie obecnie występujących na wyspie gatunków flory i fauny zostało sprowadzonych w XIX i XX wieku przez nowych osadników (taro, trzcina cukrowa, batat, figowce, inne).

Od XIX wieku wyspa stała się również celem wypraw handlarzy niewolników, a w 1862 roku przybysze z Peru dokonali strasznej, niszczycielskiej obławy na niewolników i uprowadzili z wyspy 1000 rdzennych mieszkańców. Gdy w 1864 r. przybyli tu misjonarze z Tahiti, na wyspie żyło 111 osób.

Moai

ImageMoai - to słynne posągi z Wyspy Wielkanocnej. Wiele z nich ma wysokość od 3,7 do 4,6 m i wazy około 20 ton. Niektóre są większe, bo aż 10-metrowe i ważą ponad 90 ton. Mają przesadnie duże kanciaste głowy, niskie czoła, ostre podbródki, puste oczodoły i mięsiste, lekko zadarte nosy. Uszy są nienaturalnie wyciągnięte, a wąskie, zaciśnięte usta mogą wyrażać zadumę, arogancję, okrucieństwo? Niektóre z figur maja głowy nakryte pukao - czerwonymi cylindrami, podobnymi do młyńskich kół.

ImageTwórcy posągów ustawili je na brzegu, na ułożonych z kamiennych bloków podestach nazywanych ahu. Najdłuższy szereg moai znajduje się na Ahu Tongariki. Najlepiej zachowane i najbardziej malowniczo usytuowane są jednak posągi stojące przy Anakenie - jedynej piaszczystej plaży na wyspie. Kilka z nich dźwiga dodatkowo na głowach wykonane z czerwonego kamienia cylindryczne kapelusze pukao.

Wszystkie ahu stoją na wybrzeżu oceanu - za wyjątkiem jednego: Ahu Akivi wzniesionego w głębi lądu. Badania wykazały, że Moai mają obniżony środek ciężkości i 15 osób może je ciągnąć na linach z zaskakująco dużą prędkością. Obecnie wiadomo już, w jaki sposób wykonano i przetransportowano posągi. Do dnia dzisiejszego pozostaje jednak wiele pytań bez odpowiedzi - dlaczego je zrobiono, do czego służyły, przedstawiają bogów czy przodków? Posągi nie udzielają odpowiedzi - milczą tajemniczo i wytrwale.

ImageŚrednia wysokość moai - 4 metry, waga 14 ton. Moai - rzeźby przedstawiające popiersia mężczyzn wykonane w stężałej masie wulkanicznej. Wybudowano prawie 900 moai, które dziś zdobią pejzaż wyspy. Zaledwie jedna trzecia znalazła się na miejscu przeznaczenia - duża część znajduje się przy drodze z miejsca, gdzie zostały wyrzeźbione do miejsca "ekspozycji". Jedne posągi pozostawiono na wpół zasypane ziemią, leżące lub sterczące w pozycji pionowej, a inne jeszcze nieoddzielone od kamiennego monolitu górskiego zbocza. W grupie tych ostatnich jest największy spośród posągów, mający 21,5 metra długości - nigdy nie odcięty od podłoża.

Największe zagęszczenie moai znajduje się na południowo-wschodnim wybrzeżu. Ustawione są na wspólnych lub indywidualnych podestach - ahu, tyłem do oceanu, nad brzegiem, z wyjątkiem jednego - Ahu Akivi, które wzniesiono nie plecami, ale twarzą do oceanu.

Powszechnie uważa się, że moai, przedstawiają dusze najznamienitszych przodków, a wykonane zostały miedzy początkiem XV a początkiem XVII wieku. Być może były obiektem kultu i odgrywały rolę, jaka przypisuje się świętym w chrześcijaństwie - pośredników między ludźmi a bogiem lub bogami.


ImageJedna z teorii głosi, że posągi przedstawiały przodków poszczególnych rodów, a ahu były także miejscami pochówku. Początkowo ciała grzebano w obłożonych kamieniami grobach, ale później, kiedy przewróciły się największe posągi, składano je wokół nich i przykrywano kamieniami. Wiele z tych budowli zostało częściowo zniszczonych i zrabowanych, a cześć została odratowana przez archeologów. Tylko kilka zrujnowanych ahu przywrócono dziś do dawnej świetności. Turysta przylatujący na wyspę nie zdaje sobie zazwyczaj sprawy, że posągi podniesione do pozycji pionowej znajdzie tylko w kilku punktach wybrzeża, w sumie stoi ich obecnie na różnych ahu nie więcej niż 50. Ale i ta ilość wystarczy, by zrobić na przybyszu wrażenie. Najlepiej zachowane i najbardziej malowniczo usytuowane są posągi stojące przy Anakenie - jedynej piaszczystej plaży na wyspie. Kilka z nich dźwiga dodatkowo na głowach wykonane z czerwonego kamienia cylindryczne kapelusze pukao.

Pismo rongo-rongo

ImageKiedy na wyspie odkryto drewniane tabliczki ze znakami hieroglificznymi, stało się jasne, że była to społeczność znająca pismo. Kilka tabliczek zostało zniszczonych, jako narzędzia pogaństwa, ale niektóre się zachowały. Zwano je rongo-rongo i zapisywano od lewej strony do prawej i od prawej do lewej w naprzemiennych wierszach, ale znaczenie hieroglifów pozostaje tajemnicą, której współcześni mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej nie potrafią rozwiązać.

Obecnie znanych jest nauce 26 autentycznych drewnianych przedmiotów pokrytych znakami - w tym 20 tablic, 1 pałka, 4 napierśniki-amulety oraz rzeźba "człowieka-ptaka". Jaką historię opowiadają owe tabliczki zapisane pismem rongo-rongo? Mimo wielu badań nikomu nie udało się rozszyfrować pisma mieszkańców Rapa Nui.

Węgierski uczony Guillaume de Hevesy w 1932 zwrócił uwagę na podobieństwo między rongo-rongo a pismem używanym w starożytnych Indiach, znalezionym w Mohenjodaro. Cały czas trwają próby rozszyfrowania tajemniczego pisma. Jest kilka teorii na temat pochodzenia pisma z tabliczek. Autorem jednej z nich jest Polak prof. Benon Szałek. To on doszukał się analogii pomiędzy językiem węgierskim, japońskim i pismem z Doliny Indusu w Indiach. Szałek stwierdził, że najprawdopodobniej ok. VII w p.n.e. istniało państwo, w którym żyły ludy, będące przodkami dzisiejszych Japończyków, Węgrów i Finów. Miało ono znajdować się w wymienionej wcześniej Dolinie Indusu. Według prof.Szałka to właśnie tam swoje źródło miały mieć teksty wyryte na tabliczkach rongo - rongo. Teza ta jest dość Imagekontrowersyjna z kilku powodów. Po pierwsze, oficjalnie nauka twierdzi, że pierwsze pismo powstało około roku 3000 p.n.e., czyli dużo później niż, pismo, które rzekomo powstało w Dolinie Indusu. Oprócz tego, poważnym argumentem przeciwko teorii Szałka jest ogromna odległość dzieląca Wyspę Wielkanocną i Azję. Polski profesor cały czas szuka następnych dowodów na poparcie swojej tezy. Na ostateczne rozwiązanie tajemnicy tej niewielkiej w wysepki na Oceanie Spokojnym przyjdzie jeszcze poczekać.

Scroll to top