Historia

ImageW zamierzchłych czasach wyspa nosiła nazwę Te Pito o te Henua - co oznacza Pępek Świata. Nastepnie tubylcy przemianowali ją na Rapa Nui - Wielka, Błyszcząca Wyspa. Tak było do czasu, kiedy 6 kwietnia 1722 r. przybił do jej brzegów holenderski statek. Marynarze stanęli na lądzie nazajutrz po Wielkanocy i Jacob Roggeveen nadał temu skrawkowi ziemi nazwę Wyspa Wielkanocna. Jak to wielokrotnie bywało w historii Ameryki Łacińskiej nazwy miejsc zmieniały się w zależności od kolonizatorów. W 50 lat po lądowaniu Holendrów na wyspie zjawili się Portugalczycy dowodzeni przez Don Felipe Gonzales de Haedo i wyspę nazwano San Carlos. Ta nazwa jednak nie pozostała na długo. W 1888 roku San Carlos zaanektowało Chile i przywróciło jej nazwę nadaną przez Holendrów - w języku hiszpańskim - Isla de Pascua.

Uważa się, że miejscowa ludność przybyła tu około roku 400 n.e, prawdopodobnie ze wschodniej Polinezji. Archeologowie przychylają się do VIII-IX wieku, jako początku osadnictwa na wyspie. Prawdopodobnie jednak dużo wcześniej rozpoczęły się wyprawy ludności Melanezji, którzy łodziami wyruszali na inne wyspy Pacyfiku prowadząc handel obsydianem i kolonizacje niezamieszkanych wysp na całym akwenie, od Polinezji, aż po Nową Zelandię i właśnie Wyspę Wielkanocną. Spowodowało to sytuację, w której na najbardziej odległych wyspach i terytoriach znajdziemy podobne zwyczaje i zbliżony język powstałe na bazie polinezyjskiego.

ImageStare legendy mówią, iż wyspa została niegdyś zasiedlona przez przybywających z centralnych archipelagów Polinezji żeglarzy pod wodzą Hotu Matua. Ten fakt potwierdzają badania archeologiczne, prowadzone na uwiecznionej w tych legendach plaży Anakena. Miało to nastąpić na początku naszego tysiąclecia i było zgodne z cyklem rozprzestrzeniania się Polinezyjczyków na kolejne wyspy Oceanii. Za potomków tych żeglarzy uważają się współcześni wyspiarze. Dalsze badania wykazały jednak, że wyspa była zamieszkała o wiele stuleci wcześniej. Kim zatem mogli być ci pierwotni mieszkańcy? Istnieją przekazy, które wskazywałyby na to, że na wyspę przybyła wcześniej nieznana rasa ludzi.

Byli to "długousi", którzy mieli w charakterystyczny sposób przekłute uszy i zawieszone na nich przedmioty. Ich ciężar powodował naturalne wydłużanie się małżowiny usznej. To nieznane plemię było prawdopodobnie budowniczymi kamiennych posągów. Kres ich panowaniu na wyspie położyła druga fala osiedleńców, która pod wodzą króla Hotu Matua przybyła z Polinezji. Te dwa plemiona nie potrafiły współistnieć pokojowo na wyspie.


 

Konflikty wybuchały bardzo często, aż wreszcie jeden z nich przerodził się w decydujące stracie. Zwyciężyli przybysze z Polinezji, a ród "Długouchych" został wycięty w pień. Wydarzenia te miały miejsce w XVII wieku. Po tej kulturze pozostały również zapisane drewniane tabliczki, jednak dziś nikt już nie potrafi odczytać historii wyrytych przez "Długouchych".Image

ImagePrzybywszy na wyspę, zwanej przez nich prawdopodobnie Te-Pito-te-Henua, czyli "kraniec ziemi", Polinezyjczycy zasadzili nasiona bananowca, roślinę taro a także bataty; te ostatnie spowodowały spekulacje na temat faktycznego pochodzenia pierwotnych mieszkańców (brak bowiem materiału historycznego): materiał botaniczny wskazuje bowiem na pochodzenie z kontynentu południowo-amerykańskiego. Według niektórych badaczy, z których najsławniejszy to Thor Heyerdahl, jedno z preinkaskich plemion, wykorzystując prąd wywołany przez El Nińo, dopłynęło do wyspy. Aby to udowodnić sam Heyerdahl dopłynął na słynnej tratwie Kon-Tiki z Peru do jednej z polinezyjskich wysp. Dodatkowym, oprócz biologicznego argumentu, faktem popierającym tę tezę miało być podobieństwo niektórych rozwiązań architektonicznych na Wyspie do architektury Inków. Dotyczyło to przede wszystkim sposobu, w jaki ówcześni mieszkańcy łączyli bloki kamienne budowli bez użycia cementu.

Od roku 1000 ludność Rapa Nui stale rosła i około roku 1550 osiągnęła, według niektórych badaczy, liczbę 9 tys. Do 1600 roku datuje się pełny rozkwit wyspy. Pomiędzy 1600 a 1722 rokiem wiele czynników, m.in.: wylesienie, erozje gleb i inne, spowodowało braki w produkcji żywności, które doprowadziły do katastrofy - wymarcia całej populacji wyspy. Powszechnie uważa się ze ambicja wykonania olbrzymich figur, z których dziś znana jest wyspa, przyśpieszyła upadek tej kultury.

ImageW 1722 holenderski kapitan Jacob Roggeveen dopłynął jako pierwszy Europejczyk na Wyspę Wielkanocną. Jego późniejsze opisy rozsławiły wyspę na cały świat. Hiszpańska wyprawa z Peru w roku 1770 poczyniła również obserwacje na wyspie. Ludzie byli przyjaźni i ziemia dobrze uprawiana, lecz już w cztery lata później, gdy kapitan Cook przybył na wyspę, ujrzał zupełnie inny obrazek. Pola leżały odłogiem, lasy wycięto, a słynne posągi w większości poprzewracano.


 

Z pierwotnej liczby kilku tysięcy mieszkańców żyło zaledwie 1000. Wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy mogło być tylko przeludnienie niewielkiej wyspy: z jednej strony, niedostatek pożywienia z powodu postępującej erozji, z drugiej - brak możliwości jej opuszczenia ze względu na niedostatek drewna do budowy czółen. W efekcie doszło do długoletnich, wyniszczających bratobójczych wojen. Dwa rywalizujące ze sobą szczepy tzw. "Długouchych" i "Krótkouchych" posuwały się nawet do kanibalizmu. Aby pozbawić przeciwników ochrony ze strony przodków i mocy magicznej ("mana") - przewracano nagrobne posągi. Tak oto stały się one symbolem upadku wyspy.

 

W XIX wieku rozpoczął się proces kolonizacji. Związana z nim hodowla owiec, plantacje eukaliptusa i innych drzew sprowadzonych z Australii, spowodowały spustoszenia wśród resztek miejscowej flory. Dwie trzecie obecnie występujących na wyspie gatunków flory i fauny zostało sprowadzonych w XIX i XX wieku przez nowych osadników (taro, trzcina cukrowa, batat, figowce, inne).

Od XIX wieku wyspa stała się również celem wypraw handlarzy niewolników, a w 1862 roku przybysze z Peru dokonali strasznej, niszczycielskiej obławy na niewolników i uprowadzili z wyspy 1000 rdzennych mieszkańców. Gdy w 1864 r. przybyli tu misjonarze z Tahiti, na wyspie żyło 111 osób.